Kazania bez gadania
5 maja 2012

Kazania bez gadania

Jerzy Andrzejewski pisze w Miazdze, że ludziom wystarcza inteligencji i uzdolnień tylko „na błysk, na zryw, stumetrówkę, olśniewający wyczyn, błyskotliwą improwizację, a potem klops, braknie paliwa". Energia szybko się wyczerpuje: znikają diamenty, zostaje popiół[1].

Człowiek jest całkowicie zależny od swojego Stwórcy. Własnymi siłami nie jest w stanie trwać przy zdobytych wartościach. Jezus porównuje siebie do winnego krzewu, a człowieka do latorośli żyjącej Jego życiem. Jeżeli latorośl zechce być w pełni samodzielna – usycha.

„Matka Teresa mówiła o sobie, że jest «małym ołówkiem w ręku Boga», ołówkiem, którym On pisze jej dzieło. Bezgraniczne zaufanie Stwórcy pozwoliło jej na radykalizm w pójściu za Jezusem, w bezkompromisowym wcielaniu w życie Ewangelii Miłości"[2].      ks. Eugeniusz Burzyk

1 Jerzy Andrzejewski, Miazga, Warszawa 1981, s.106.
2 Cyt. za: Paweł Nawrocki, Jestem małym ołówkiem w ręku Boga, „Znak" 2007, nr 9 (628), s.175.

© Copyright 2010-2012 - Wydawnictwo św. Stanisława BM

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Szukaj

Licznik

Dziś70
Wczoraj668
W tym miesiącu9037
Wszystkich910354

Posłuchaj

Deus Meus - Śpiewajmy Barankowi Dim lights Embed Embed this video on your site

Ta strona używa plików Cookies.

Akceptuję ciasteczka (cookies) na tej stronie.

EU Cookie Directive Module Information